Niedokończona rozmowa z Czyżewskim…

Wczoraj zmarł Andrzej Czyżewski. Poniżej zapis rozmowy, którą z Nim przeprowadziłem na antenie Polskiego Radia w 2014 roku…. Rozmawialiśmy wtedy o Marku Hłasce.

Uważany jest za jednego z najważniejszych polskich pisarzy powojennych i jednego z pionierów literatury opisującej mroczne strony rzeczywistości PRL-u. Marek Hłasko był postacią niezwykłą i często podkreślał, że człowieka gubi słabość.

Zrzut ekranu 2016-02-13 o 21.42.07

 

30 lat płyty Marillion „Misplaced Childhood”

gzyl-pr1Fascynujące jest to, jak 27-latek mógł napisać teksty, które są aktualne do dzisiaj. Jak mógł też wtedy myśleć jako człowiek z olbrzymim bagażem życiowym – mówił w Jedynce dziennikarz i znawca zespołu Marillion Mariusz Gzyl.

[Posłuchaj audycji w Programie 1 Polskiego Radia – Muzyka nocą]

Major Keller

gzyl-felietonCzy pamiętacie tę scenę z filmu Władysława Pasikowskiego „Demony wojny wg Goi”, w której grany przez Bogusława Lindę major Keller przepuszcza na drodze grupę uchodźców, uciekających z resztką dobytku przed bałkańską rzezią? Gdy już mijają go ostatnie ciągniki z przyczepami pełnymi zrozpaczonych ludzi, Keller rzuca za nimi: SAMI JESTEŚCIE SOBIE WINNI!

Mam podobną opinię, gdy teraz patrzę na KOD, dowodzony przez jakiegoś typowego Polaka-katolika czyli dziecioroba-alimenciarza, w obronie którego staje lewicowy podobno (podobno, bo dla mnie lewicowy oznacza wrażliwy na ludzką krzywdę) publicysta, tłumacząc, że mężczyźni idąc na wojnę zawsze porzucali dzieci. Panie Jacku, przecież Kamiński też poszedł na wojnę jako szef bezpieki. I walcząc o Wolskę też łamał prawo, choć zanim sąd udowodnił mu winę, człowiek pod żyrandolem zdążył go na wszelki wypadek uniewinnić. To się panu chyba akurat nie podobało, co nie przeszkadza panu rozgrzeszać faceta, który od lat nie płaci alimentów. I to chyba od wielu lat, skoro uzbierało się tego jakieś 80 tysięcy złotych. Mam podobne odczucie jak mjr Keller i aż korci mnie żeby zapytać: gdzie się podziewaliście przez ostatnie osiem lat? Dopiero teraz spadły wam łuski z oczu? Czego się spodziewaliście?

Teraz drzecie japę, że następuje zamach na media publiczne. Dopiero teraz? Sami jesteście sobie winni! Gdzie byliście, gdy przez lata tolerowano i utrwalano patologię na pl. Powstańców, przy Woronicza czy na Malczewskiego? Etaciki dla miernot z partyjnego nadania, ściśle przestrzegany trójpodział między koalicjantami z KRRiT, serwilizm na antenie i promowanie pożytecznych idiotów – biernych, miernych, ale wiernych w razie kolejnego pałacowego przewrotu, gdy przewodniczący marginalnej już dziś partii nagle traci poparcie lub przestaje być na fali wznoszącej.

Taka jest cena za bylejakość, za typowe słowiańskie papractwo. Bo nawet ta wasza mityczna, ciepła woda w kranie to jakaś śmierdzącą była, w dodatku o rdzawym zabarwieniu. Dlatego teraz będzie wam przez minimum cztery lata z kranu ciekła święcona woda, w dodatku obrzydliwe brunatna…

Mariusz Gzyl
31.12.2015